Krąży wiele opinii na temat zdrowotności potraw grillowanych. Zwolennicy argumentują, że mięso położone na ruszcie staje się chudsze, a przez to zdrowsze. Pesymiści oskarżają grillowany kawałek wieprzowej karkówki o działanie rakotwórcze. Mamy też grupę ludzi, którzy nie zastanawiają się nad tym i jedzą grillowane kiełbaski popijając zimnym piwkiem ze słodkim syropem malinowym. Gdzie jest prawda, kto ma rację i czy należy odmawiać sobie tych wakacyjnych przyjemność?
Ewa Ceborska
Jako dietetyk namawiam wszystkich do grillowania, ale tylko pod pewnymi warunkami.
Warunek pierwszy – wartość odżywcza posiłku
Dbajmy o to, aby mięso, które przygotowujemy (nie tylko na grillu) nie było tłuste. Wybierajmy kurczaka, indyka, chudą wołowinę lub ryby. Najlepiej jest kupować konkretny kawałek tuszy, a nie mielone mięso w postaci kiełbaski i hamburgera. Grillowane tłuste kawałki tracą pewną część zawartego w nich tłuszczu, ale niestety nie w całości. Przy nieprawidłowo przygotowanym stanowisku do grilla możemy także spodziewać się innych negatywnych efektów na zdrowie (patrz warunek piąty).
Bardzo ważne jest, aby podczas grillowania nie skupiać się wyłącznie na produktach mięsnych. Nie zapominajmy o tym, że wiosna i lato to okres świeżych warzyw, które też muszą być w prawidłowej diecie każdego z nas. Tak więc do grillowanej piersi kurzej lub ryby podajmy miskę świeżej sałaty z sosem winegret. Możemy także grillować warzywa. Czy jest coś lepszego niż cukinia z grilla nadziana serem feta z pomidorami i świeżymi ziołami? Na deser możemy natomiast przygotować sałatkę owocową z rodzynkami. Efekt: zdrowe jedzenie, pełne witamin i pyszne. (...)
wiecej ->Źródło: Poradnia Dietetyczna Food & Diet